Ready to use set of myths

Każdy z ludzi posiada własny zestaw mitów. Jest to zestaw poglądów, które dotyczyć mogą każdej dziedziny życia i które nabywamy w trakcie całego życia, zazwyczaj jednak dzieje się to w okresie dzieciństwa i dorastania. Poglądy te nieprzypadkowo nazywam mitami, gdyż ich prawdziwość jest dyskusyjna, często wcale nie weryfikowana przez nas samych, przyjmowana bez zastrzeżeń i tworząca swoistą, odmienną dla każdego mitologię. Nosimy przy sobie tę księgę, korzystamy z niej zazwyczaj bezrefleksyjnie do momentu, gdy świadomie zechcemy poddać ją w wątpliwość. Dzieje się tak w kilku przypadkach: gdy życie uświadamia nam niewłaściwość owych mitów lub gdy sami czujemy, że mijamy się z prawdą. Mity pełnią bardzo ważną funkcję w naszym sprawnym funkcjonowaniu w świecie. Informują nas, ostrzegają, wyznaczają granice, definiują marzenia, pomagają zrozumieć siebie, innych, świat. Są potrzebne i pożyteczne. Są jednak również bardzo groźne. Zamykają drzwi do szczęścia, spełnienia, do życia pełnią. Współcześnie możemy sobie pozwolić na o wiele odważniejsze niż dawniej kwestionowanie owych mitów. Weźmy kilka, pierwszych z brzegu mitów i szybko przeanalizujemy je:

„Kobieta powinna urodzić pierwsze dziecko przed trzydziestką” – proszę bardzo, oto on, mit, w którym może wyrastać dziewczynka, a potem żyć z nim dorosła kobieta. Kto się zgadza? A kto nie? A tutaj kolejny:

„Tylko dzieci wychowane w pełnych rodzinach mają szansę, by być szczęśliwymi dorosłymi” – oj, jeszcze „piękniejszy” mit. Czy mamy samotnie wychowujące dzieci też tak sądzą? Albo inny:

„Będę szczęśliwa w życiu, jeśli znajdę miłość” – a co, jeśli się jej nie znajdzie? A może ten:

„Dziadkowie zawsze kochają swoje wnuczęta” – taaak?

Jak widać są to poglądy, które w całości bazują na stereotypach. I jako takie zawsze są uogólniające i krzywdzące. Często najbardziej ranią osobę, która daje im bezkrytyczną wiarę i traktuje jak drogowskaz w życiu. Nie jesteśmy w stanie funkcjonować w życiu bez swojej własnej mitologii, to fakt. Jesteśmy jednak w stanie zweryfikować ją, wziąć pod lupę jak największą liczbę mitów, które nam wtłoczono. I po prostu przemyśleć. Czy rzeczywiście jest tak, jak myślimy, że jest. Dawno temu przeczytałam książkę, która na zawsze odmieniła moje spojrzenie na pojęcie szczęścia. Jest to pozycja, w której autorka na podstawie najnowszej dostępnej wiedzy psychologicznej rozprawia się z mitami, które skutecznie uniemożliwiają osiągnięcie szczęścia przez jednostkę. Nie jest ich dużo. Ale są silne. Potrafią sabotować dążenie jednostki do spełnienia, a nawet kwestionować zadowolenie już osiągnięte przez człowieka. Książka, o której piszę, to: „Mity o szczęściu” – Sonji Lyubomirsky.

Mam takie swoje blogowe marzenie, by w tym półroczu szerzej opracować kilka wpisów dotyczących tej tematyki i oprzeć się w swojej pracy na wyżej wymienionej książce. Jest to dla mnie szczególnie ważne, bo wiadomości w niej zawarte są bezcenne i burzące mitologię niejednej osoby. Książka nie pozostawia jednak czytelnika na pogorzelisku – autorka daje konkretne wskazówki, jak osiągnąć w życiu szczęście w oparciu o najnowszą, mierzalną i sprecyzowaną wiedzę psychologiczną. Zawsze byłam fanką uczenia się od innych. I wierzę, że szczęśliwego podejścia do życia da się nauczyć.

Each human has its own set of myths. This is a set of views that can affect every area of ​​life and which we acquire during the whole life, but usually it happens during childhood and adolescence. These views are not accidentally called myths, because their truth is debatable, often not verified by ourselves, accepted without reservations and creating a peculiar, different for each mythology. We carry this book with us, we use it usually unreflectively until we consciously want to question it. This happens in a few cases: when life makes us aware of the impropriety of these myths or when we ourselves feel that we are passing the truth. Myths play a very important role in our efficient functioning in the world. They inform us, warn us, set boundaries, define dreams, help us to understand ourselves, others, the world. They are needed and useful. However, they are also very dangerous. They close the door to happiness, fulfillment and fullness to life. Nowadays, we can afford to much more boldly than to question these myths in the past. Let’s take some of the first myths off the coast and quickly analyze them:

„A woman should give birth to her first child in her thirties” – here he is, a myth in which a girl can grow up, and then an adult woman can live with him. Who agree? Who is not? Here’s another one:

„Only children brought up in full families have a chance to be happy adults” – oh, yet a „more beautiful” myth. Do we have single-parent children also think so? Or else:

„I will be happy in life if I find love” – ​​and what if you do not find it? Or maybe this one:

„Grandparents always love their grandchildren” – yeees?

As you can see, these are views that are entirely based on stereotypes. And as such they are always generalizing and hurtful. Often the person who gives them uncritical faith most often hurts them and treats them as a signpost in life. We are not able to function in life without our own mythology, it is a fact. However, we are able to verify it, take as much as possible the number of myths that have been jammed under the microscope. And just think about it. Is it really how we think it is. A long time ago I read a book that changed my view of happiness for ever. It is a position in which the author, based on the latest available psychological knowledge, deals with myths that effectively prevent the individual from achieving happiness. There are not many of them. But they are strong. They are able to sabotage the individual’s pursuit of fulfillment and even question the contentment already achieved by man. The book I am writing about is: „Myths about happiness” – Sonja Lyubomirsky.

I have such a blog dream that in this half-year wider develop a few entries on this subject and resist in his work on the above-mentioned book. This is especially important to me, because the messages contained in it are invaluable and destroying the mythology of many people. The book, however, does not leave the reader at the site of a fire – the author gives specific tips on how to achieve happiness in life, based on the latest, measurable and precise psychological knowledge. I have always been a fan of learning from others. And I believe that a happy approach to life can be learned.