New Years’ resolutions

Kilka razy do roku weryfikuję swoje życie, robię przegląd celów i osiągnięć, spowiadam się samej sobie z porażek. Koniec grudnia, mimo zabiegania świątecznego jest dla mnie momentem, w którym odczuwam na plecach, silniej niż kiedykolwiek, oddech roku poprzedniego. Już za chwilę 2018 przejdzie do historii.Spisywanie planów na kolejny rok zostało doszczętnie skompromitowane. Cynicy wyśmiali je … Czytaj dalej New Years’ resolutions

Courage

Wychowywanie dzieci ciągle i na nowo buduje moją osobowość poprzez nieustanne konfrontowanie mnie z wartościami, które chciałabym im przekazać. Życie z potomstwem zmusza do definiowania wszystkich priorytetów od nowa i od nowa. To ciągłe rozmyślanie i analizowanie. Każdego dnia pojawiają się pytania, na które odpowiedzi należy poszukać w sobie. Od wczoraj myślę o odwadze. Emilia … Czytaj dalej Courage

Before Christmas

Świąteczna atmosfera otacza nas, mimo wczesnego grudnia, zewsząd. Migające światełka, przystrojone choinki, święte Mikołaje, kolędy, dzwoneczki i mince pies wyglądają z każdego zaułka. Ludzie jakby przyspieszyli w konsumpcjonizmie, taszczą wielkie siaty, przepychają się, zapatrzeni w siebie, do wewnątrz.Weekend w domu był twórczy. Piekliśmy świąteczne pierniczki. Dużo malowaliśmy. Najpierw obrazy na płótnie, które początkowo miały być … Czytaj dalej Before Christmas

Cooperation

Jeżdżenie po angielskich drogach dostarcza mi nieznanych wrażeń. Nie mam tu na myśli ruchu lewostronnego, do którego przywykłam szybko. Jestem zafascynowana umiejętnością współpracy wypracowaną przez tutejszych kierowców. Sheffield nie jest miastem łatwym do poruszania się własnym autem. Uliczki są bardzo wąskie, po dwóch stronach drogi stoją zaparkowane samochody, dodatkowo miasto położone jest na wielu stromych … Czytaj dalej Cooperation

Fascinating power of acceptance

Rano wyszliśmy z mężem na kawę do naszej ulubionej, lokalnej kafejki. Nie było miejsc siedzących, zamówiliśmy kawę na wynos. W międzyczasie zaczął padać deszcz. Idąc ulicami Sheffield, z kubkami gorącej, pachnącej kawy, w strugach deszczu, pod szarym, ciężkim niebem poczułam, że akceptuję to, co się właśnie dzieje. Leje na mnie woda, przemaka kurtka. I nie … Czytaj dalej Fascinating power of acceptance

Liverpool

Od dłuższego czasu rozpisuję się tutaj na temat swojej fascynacji wsią i życiem wiejskim. Życiem bliskim natury, przyrody, tej całej wspaniałej roślinności i przestrzeni. Uwielbiam, gdy wzrok nie napotyka na przeszkody, na dzieła ręki ludzkiej, na jakiekolwiek ślady obecności człowieka na Ziemi. Gdy w kadrze widać jedynie to, co stworzone przez naturę. Naszą przeprowadzkę w … Czytaj dalej Liverpool