Targi sztuki

Jadę dziś na swoje pierwsze w życiu targi sztuki. Daleko, 8 godzin drogi autem, do Coburga w Niemczech. Jestem zdenerwowana. Nie targami. Obrazy, ulotki, ramki, dokumenty i wszystko inne, co potrzebne mam już przygotowane. Jestem zdenerwowana tym, że zostawiam dzieci na weekend u mamy. Że zostawiam je pod opieką kogoś innego niż ja sama. Albo Grześ. Myślę o tych wszystkich strasznych, czarnych scenariuszach, nieszczęściach, które mogłyby się przytrafić pod moja nieobecność i sprawić, że moje szczęśliwe życie przestałoby być szczęśliwe raz na zawsze.