Rowery w Niepołomicach

W niedzielę spędziliśmy kilka godzin na rowerach w Niepołomicach. Odkryliśmy nowe szlaki i nieznane ścieżki. Największe wrażenie zrobiły na nas rozległe torfowiska położone na przepięknej łące. Ciężko mi obliczyć ile kilometrów udało się nam przejechać, ale całkiem sporo. Ignaś dzielnie dał radę na tych swoich maleńkich kółeczkach, bez przerzutki. On jest dzielny, zahartowany, wysportowany i ambitny, by gonić starszych we wszystkim i nie odstawać od drużyny. Humory nam dopisywały świetne, poza jednym humorem nastoletnim, ale siła naporowa rodziny jest taka, że 5 dobrych humorów zawsze poprawi jeden zły nastrój. Więc i pod koniec wycieczki Emilce przeszło całe nastoletnie poczucie wyobcowania i niedogodności (wcześniej spodnie, rower i włosy były nie takie jak trzeba…)