Kot second hand i Beksiński

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek tak cieszyła się z faktu, że kot coś zjadł. Psotka wczoraj po raz pierwszy od ponad tygodnia zjadła kawałek mięsa. Pożarła go wręcz! Znaczy to, że wraca do zdrowia, kroplówki i karmienie strzykawką kończymy, antybiotyk też. Ma przykazane być unieruchomiona jeszcze przez 2 tygodnie, więc siedzi, a raczej śpi, w klatce. … Czytaj dalej Kot second hand i Beksiński

Maluję

Choram. Ale o dziwo humor dopisuje. Nastrój do malowania znów wrócił. Wena twórcza? Przemawia do mnie ostatnio, a może od zawsze, prostota, synteza, skrótowość i tak też staram się malować. Gruby pędzel, farby nakładane bardzo grubo również, szybkie ruchy, brak studiów, kolory wyraziste i kontrastowe. Ulubione połączenia to czerwony i szmaragdowy plus klasyczny biały z … Czytaj dalej Maluję

Niedziela

Gotowałam dziś rosół 6 godzin. Ponoć tak dobrze. Ponoć tak trzeba, żeby wyszedł. Psotka dostała dziś ze 20 zastrzykow. Ponoć tak dobrze. Ponoć tak trzeba, żeby z tego wyszła. Nie bardzo wiadomo z czego dokładnie ma wyjść - w piątkowy poranek znalazłam ją przy garażu, obolałą, sparaliżowaną. Trafiła do szpitala zwierzęcego. Po dobie nikt nic … Czytaj dalej Niedziela

Wspólnota

Dawniej siadały kobiety razem: przy stole, przy ognisku, na ziemi, gdziekolwiek. Stare, dojrzałe, młode, nastoletnie, jakiekolwiek. I coś wspólnie, lub tylko obok siebie, robiły: gotowały, szyły, nawlekały koraliki, garnki lepiły, cokolwiek. Wokół kręciły się dzieci. Albo na rękach, przy piersi przysypiały. A one śmiały się, rozmawiały, pewnie śpiewały czasami. Dobrze się poczuć częścią takiej grupy, … Czytaj dalej Wspólnota