Nowy początek

Od kilku dni wydaje mi się, że dzień trwa chwilę. Uświadamiam to sobie kładąc się do łóżka, przykrywając kołdrą myślę: już? jak to już? przecież przed chwilką kładłam się spać… kiedy minęła doba?
Żyję za szybko. Od zadania do zadania. A że jest ich wiele, więc chwil na spokojną refleksję mniej. Godzinki na napisanie bloga ciągle brakuje. Nie ma też czasu zrobić dzieciom zdjęć porządnych, tylko te byle jakie komórką w biegu strzelane.
Takiej przerwy jak ta na blogu nie było nigdy. Mąż mnie usprawiedliwia, mówi, miałaś co innego na głowie, nie da się wszystkiego naraz. Racja.
Ale też jest we mnie wielka chęć powrotu do dobrych, starych zwyczajów, do pisania, dokumentowania i zastanawiania się nad wszystkim właśnie tu. To będzie nowy początek.
Żeby nie być gołosłowną u góry zamieszczam zdjęcia tego, czym zajmowałam się przez ostatni czas. Jest to seria obrazów olejnych pod tytułem „Morze”. Wszystkie będą do obejrzenia od poniedziałku na wystawie w Domu Kultury Podgórze w Krakowie przez miesiąc.