Akualności w punktach

 

 1. Współczesne lalki wyglądają tak. Niedość, że z mózgiem na wierzchu, to jeszcze anorektyczki do kwadratu – widać im nawet organy wewnętrzne… bleee.

2. Torebka (dla mnie) wykonana przez Romka, w ramach domowych warsztatów krawieckich.

3. Ignaś w ramach warsztatów, z racji wieku, nie szył, a gotował guziki.

4. Cała Czwórka dzieciaków chora, więc organizuję im zabawy domowe. Tutaj, wspomniane wyżej, warsztaty z igłą i nitką.

5. A za oknami widoki przywodzące na myśl Anglię – fluorescencyja zieleń, krajobraz mokry od świeżego deszczu oraz ciężkie, stalowe niebo. Przyznaję, że są chwile, gdy tęsknię za swą drugą ojczyzną. Ale są to, całe szczęście, tylko chwile!

6. Zaczęliśmy rutynę. Nina czeka na zajęcia ze skrzypiec.

7. „Mamo, to jest mój ukochany smok z parady smoków”.

8. Inauguracja drugiej łazienki! Co prawda – brakuje nadal luster, co prawda – nieumyte płytki i okno (pośpiech!), ale kąpiel w jacuzzi już się odbyła. Dzieci zachwycone!

9. Ignaś czuł lekką tremę przed bąbelkami, mimo, że na basenowym jacuzzi świetnie sobie daje radę.

10. Ninka choruje, opatulona w koce ogląda dobranockę.

11. Dziewczyny dały „troche” za dużo płynu do kąpieli.

 
 
12. Emilka prezentuje kota. Chociaż w rzeczywistości pozuje, by pokazać swoją nową sukienke jesienną z polara, uszytą przeze mnie dziś. Nie wiem dlaczego, ale dopiero teraz zauważyłam, że przypomina mi kreację halloweenową!!! Podobieństwo przypadkowe.
 


13. Mój najmłodszy model również pokazuje swoją najnowszą szafiarską zdobycz: jesienne spodenki polarowe. Nic tylko czekać jesiennej słoty – prawda? 😉