Wigilia mikolajek

Jest taki jeden dzien w roku, gdy dzieci same, bez zaganiania, upominania, przypominania i proszenia ida spac. Ten dzien, to 5 grudnia. Czyli wlasnie dzis! Czyli wlasnie teraz, kwadrans po 19tej caly dom pograzony jest w blogiej ciszy. Ignas i Romek spia. Dziewczynki zasypiaja. Bo dzis w nocy, nikt nie wie o ktorej godzinie, przyjsc ma Mikolaj z prezentami. Nikt z domownikow nie moze go zobaczyc, gdy po kryjomu daje dzieciom prezenty. Wiec, zeby go nie sploszyc i zeby skrocic czas oczekiwania, dzieci polozyly sie spac duzo wczesniej niz zazwyczaj. Uswiadomione przez polskich rowiesnikow, ze Mikolaja nie ma, wierza, ze on jest i ze przynosi prezenty tylko tym, ktorzy w niego wierza. A jak ktos nie wierzy, to albo prezentow nie dostaje, ale musi je dostawac od rodzicow…