zaraz swieta

A tu choinki brak, prezenty (czesc  z nich) dopiero dzis kupione, zadnych porzadkow, zadnego gotowania, no nic. Z tymi sprawami to troche jak z blogiem obecnie. Zeby mi sie chcialo tak, jak mi sie nie chce!

Z przedszkola

Romek mowi, ze to byl prawdziwy Mikolaj. A jak Romek tak mowi, to znaczy, ze tak bylo.A dziewczynki przyniosly dzis ze szkoly po 2 kg czekolady. Mysle, ze w Polakach nadal plynie sporo sarmackiej krwi. Dla porownania: w angielskich szkolach dostawaly na swieta po lizaku. Jednym.

Na modelu

Model pokochal spodnie od razu. W drzwiach przedszkola poinformowal wszystkich, ze ma nowe spodnie (nazywa je "ocieplacze") uszyte przez mame. A tu moj drugi model, z ktorym ostatnio bardzo sie zaprzyjaznilam. Stalo sie tak dlatego, ze z Ignasiem mozna sie juz calkiem fajnie porozumiec, choc przeciez nie mowi jeszcze prawie nic. Ale daje z calych sil … Continue reading Na modelu