nocny porzadek

Oj rety, Ignas wlasnie przechodzi faze na balaganienie, na wszystkiego rozwalanie, rozrzucanie, sprawdzanie, wysypywanie, rozdzieranie, rozlewanie. Od bladego switu po sam wieczor robi w domu balagan. Non stop. On, oczywiscie, nie ma pojecia, ze robi balagan, on poznaje swiat, testuje, sprawdza, uczy sie. Dla niego wszystko jest zabawa lub zabawka. Dom wyglada za dnia jak po wybuchu bomby. W nocy, gdy juz pojdzie spac robie porzadek, by cieszyc sie nim… w nocy. Wszystkie dzieci to przechodzily. Wiem. Niektorym mija to szybciej, innym wolniej lub wcale. Wlasciwie to zadnych wnioskow z dzisiejszego posta nie ma. Jedynie podpis pod zdjeciem: Ignas w trakcie zabawy garnkami.