straszne swieto!

Jakie to Halloween straszne! Wszyscy sie go boja tutaj. Angielskie dziewczyny przebraly sie za czarownice. I wpatrywaly w hipnotyzujacy ogien. Potem milo pogawedzily z tata, ktory  obecnie bawi w Sheffield. I jakos dziwnie sie zmienil na twarzy...Dobranoc Kotku.

nadrabiam zaleglosci

Jak sie reguralnie zdjec wstawiac nie chce, to sie potem w jednym poscie 24 foty  zmiescic musi. O!Tak wiec zaczynam: Tutaj zdjecie z Biesnika, z pierwszej wizyty u dziadka Tadka:  Piekna jesien, prawie cala taka sloneczna:Ostatni weekend, dzieci na wycieczce w Pychowicach:Zmeczone marszem i kawernami:Czy tylko moja corka, poproszona o pozowanie do zdjec ustawia sie w takiej pozycji?Albo … Continue reading nadrabiam zaleglosci

Choruje

Choruje, ale tak lekko: to mnie kichanie bierze, to atak kaszlu, to bol glowy oraz delikatny dreszcz - przeziebienie jesienne. W ramach przeziebienia uszylam ekspresowo polarek dla Ignasia z resztek (zdjecia ponizej. W ogole duzo szyje, ale malo fotografuje, bo wszyscy od razu wskakuja w swiezutkie ciuszki i mi gdzies umykaja...)    Zapanowala u nas ostatnio moda na dwie … Continue reading Choruje

Zmiana.

 Sokole oko dostrzeze zmiane. Ale nie oszukujmy sie: kto w dzisiejszych czasach ma sokole oczy? Moze lepiej wprost napisze - Ninka ma przebite uszy i nosi pierwsze kolczyki.  Pewnego dnia poprosila, ze chce miec dziurki w uszach. Przekluwanie zniosla dzielnie, chociaz post factum mowila, ze bolalo. I jeszcze na szybko 2 foteczki: nasz maly szczesliwy czlowiek dzis:

Cudownie. Znow.

Zdjec brak. Ale i slow rowniez brak, by opisac jak jest pieknie ostatnio u nas. Takie jesieni to ja nie pamietam! Cieplo, slonecznie i bezchmurnie przez caly zeszly tydzien. Kiedy tylko sie da wykorzystujemy ten piekny czas i odpoczywamy/relaksujemy sie na ogrodzie. Napatrzec sie na to wszystko nie moge, ciszy nasluchac nie moge... Fajny mielismy weekend. Namiot rozlozylismy … Continue reading Cudownie. Znow.

Rozwalili nam dom!

I mamy nowe okna wszedzie! Cieple, przestronne, porzadne. Pierwszej nocy nie moglam uwierzyc, ze w domu jest tak cieplo i ze nie ma przeciagu. Serio. Okno balkonowe zamienilismy na 3 duze drzwi i widac teraz caly ogrod z jadalni. Jutro bedzie mycie (domu i okien), prasowanie firanek i rozkladanie dywanow.