Zamek w Tenczynku i skamieliny

Bylismy dzis na ruinach zamku w Tenczynku. Panuje u nas w domu ostatnio dziwna moda, ktora zapoczatkowala Emilka, a mianowicie „goraczka” poszukiwania skamielin. W tym celu wybieramy takie miejsca na rodzinne wycieczki, by wszyscy byli zadowoleni: dzieci, bo moga sobie poszukac skamilin, a my, bo mozemy sie przespacerowac z dala od tlumow i z dala od placow zabaw.
Wyprobowalismy w terenie nasz nowy gadzet dzieciecy – nosidlo gorskie. Zabieramy je na wakacje. Idealne rozwiazanie dla chcacych powalesac sie po terenach bez asfaltowych sciezek. Ja niestety nie daje rady  nosic Ignasia na plecach, ale za to tata nie narzeka wcale, a Ignas jest po prostu superzadowolony, bo siedzi taaaak wysoko jak krol!