Duze burze

Burze codziennie. Wszyscy sa zachwyceni - dzieciaki ogladaja pioruny i piszcza, gdy slysza grzmoty. W UK nie bylo burz wcale (deszcz za to lal non stop), wiec sa to dla dzieci prawdziwe cuda natury. Rosnie nam od tego deszczu codziennego piekna angielska trawa. Dzieci zaliczyly lekki katar, teraz ja jestem troche chora, ale funkcjonuje wlasciwie jak zawsze. Duzo … Czytaj dalej Duze burze

Zamek w Tenczynku i skamieliny

Bylismy dzis na ruinach zamku w Tenczynku. Panuje u nas w domu ostatnio dziwna moda, ktora zapoczatkowala Emilka, a mianowicie "goraczka" poszukiwania skamielin. W tym celu wybieramy takie miejsca na rodzinne wycieczki, by wszyscy byli zadowoleni: dzieci, bo moga sobie poszukac skamilin, a my, bo mozemy sie przespacerowac z dala od tlumow i z dala od … Czytaj dalej Zamek w Tenczynku i skamieliny

Szpak podlot

Znalezlismy dzis w ogrodzie rannego ptaszka. Postanowilismy mu pomoc - wygladalo, ze mial zlamana nozke, albo skrzydelko. Najpierw dzwonilismy do weterynarza, ten nas odeslal do zoo, z zoo dostalismy jakis numer, ktory nie odpowiadal. W koncu udalo sie namierzyc "pogotowie" dla ptakow. Okazalo sie, ze miesci sie ono w mieszkaniu w bloku wielkoplytowym w Hucie. … Czytaj dalej Szpak podlot

Fluorescencyjna trawa

Ulewy na mysl przywolujace Sheffield trwaja od kilku dni. Na naszym suchym klepisku zazielenila sie trawa - cieszy mnie deszcz, wiec chyba jest we mnie troche duszy rolniczej? Maszyna pracuje co wieczor - szyja sie sukienki letnie dla naszych pannic. Romek teskno spoglada na swoje lopaty, grabie, gumiaki. Grzesiek przeczesuje internet szukajac informacji o himalaizmie. … Czytaj dalej Fluorescencyjna trawa