Niespodzianka! Mamy snieg!

Nic nie zastapi tego uczucia, gdy wstaje sie o poranku, czlapie do wc i katem oka zauwaza za oknami SNIEG! I to wielkie huuuuuraaaa! Uwielbiam snieg i zime. Dzieci oszalaly ze szczescia. Dziewczynki o poranku przymierzaja nowe, wczoraj uszyte spodenki:A tutaj spiworek do spania dla Ignasia:

szycie jest piekne

Codziennie czekam na wieczor, na 20-ta, jak dzieci juz spia. Wyciagam swoja piekna, nowiuska maszyne do szycia i szyje. Przerwe mialam wieeelka, ale nowe materialy mnie zmotywowaly. Uwielbiam szyc. Mam spiworek dla Ignasia, a dzis wieczorem pobilam absolutny rekord i uszylam 3 pary spodni pidzamowych dla dzieci. Spiaca jestem juz, wiec zdjecia zrobie jutro. Oj rety, … Czytaj dalej szycie jest piekne

spiewak

To taki etap w rozwoju. Kazde z dzieci to przechodzilo, a my wraz z nim. Mam na mysli to, co sie wlasnie dzieje z Romkiem (i z nami przy okazji rowniez). Od bladego switu, przez dzien caly, az go sen nie zmozy Roman spiewa (lub gada) jak najety, non stop, bez przerwy. Miedzy jedna lyzka zupy, a … Czytaj dalej spiewak

Niny list

Nina to takie skromne, nieroszczeniowe i - przez to wlasnie -  szczesliwe dziecko: dzis pisali listy do  sw. Mikolaja. Emi nawymyslala kilka pozycji, Romek tyle samo, a Ninka poprosila o pamietnik z kluczykiem. Bo o nim marzy od wielu miesiecy. Bo mowila matce zapominalskiej juz kiedys i miala dostac. I nie dostala, bo matce wylecialo … Czytaj dalej Niny list

Reszta kliszy

Troche spacerow. Lasek wolski:  Podgorze, park o poranku:Jesien nadeszla, cieple spiwory wyciagnelismy:Kolejna obskurna knajpa (cukiernia w podgorzu), smaczne ciastka maja:Chodniki w Krakowie, ulatwiaja zycie  mamom z wozkami:Wisnia:Na plazy nad Wisla, w tle Wawel:Pasowanie na pierwszaka (idiotyzm! ale o tym pozniej):

Debowiec

    Przegladajac pazdziernikowa klisze przypomnialam sobie, ze bylismy pewnej soboty w Debowcu - rodzinnej wsi tesciowej i miejscu, w ktorym Grzes spedzal wakacje, gdy byl dzieckiem.  Staralismy sie - na prozno - wejsc do sadu. Wszystko zaroslo tak bardzo, ze nie dalo sie przedrzec przez krzaki.Po drodze zatrzymalismy sie w jakiejsc obskurnej przydroznej knajpce i zamowilismy … Czytaj dalej Debowiec