Nuce: the wheels on the bus go…

Przejazdzka autobusowa byla wielka frajda. Romek gadal jak najety, a najbardziej dziwily go 2 rzeczy: dlaczego nie ma pasow w autobusie i dlaczego kierowca co chwile sie zatrzymuje i otwiera drzwi. Wyjasnilismy sobie tez slowo „przystanek” oraz przepracowalismy troche temat „czekanie na autobus” oraz „cierpliwosc trzylatka”.
Ignacy cala droge przespal.

2 thoughts on “Nuce: the wheels on the bus go…

  1. Ciesze sie,ze u Was wszystko dobrze. Bardzo chcialabym sie spotkac w ferie,pogadac. Rzeczywiscie niewiele czasu juz do Waszego wyjazdu zostalo. A Ignas przeuroczy jest!

Comments are closed.