Niby bez zmian - siedzimy w domu nadal - a jednak duzo nowosci. Po pierwsze, jestesmy do piatku w okrojonym skladzie: Emilka pojechala na pierwsza w swym zyciu wycieczke szkolna z nocowaniem. Wczoraj bylo wielkie podniecenie, pakowanie, ze koniecznie chce wziac latarke i ksiazke po polsku i ze nie ma pantofli (od kiedy ona chodzi … Czytaj dalej

Szczescie

Siedze w ogrodku, slonce grzeje mnie i wszystko dookola. Jest fantastycznie cieplo. Z domu slychac burczenie pralki, dochodzi zapach gotujacego sie rosolu. Wszechogarniajacy spokoj, idealna harmonia. W ogrodzie spi Ignas w wozeczku - syty, zadowolony, malutki. Slychac golebie. Skubie solone pistacje. Jestem szczesliwa. W takich chwilach wiem, ze odnalazlam recepte na szczescie. Na swoje szczescie. … Czytaj dalej Szczescie

***

Pierwszy tydzien zycia Ignasia przespany. Pobudki jedynie na jedzenie, zmiane pieluchy i kapiel. Uwielbia tulenie do mamy z wzajemnoscia wielka. Chodzimy na spacery godzinne, bo pogoda nadal sliczna - sloneczko i dosyc cieplo jak na luty. Cala gromadke zabieram, dziewczyny na hulajnogach, Romek na rowerze po siedlowych chodnikach szusuja. Nie wybieram sie dalej nigdzie, bo … Czytaj dalej ***

Jeansy sprzed ciazy

Kazda kobieta, ktora ma za soba ciaze, wie co oznacza okreslenie "nakladac jeansy sprzed ciazy"... Wiec ja dzisiaj nalozylam swoje (najszersze, bo najszersze, ale jednak!) jeansy sprzed ciazy! Tralalala!!!Kilogramow do zrzucenia zostalo jeszcze troche, ale to nic, ciesza mnie te jeansy bardzo.No i bylismy (my - ja i Ignas) na pierwszym spacerku. Piekne sloneczko mielismy, … Czytaj dalej Jeansy sprzed ciazy