Trzecia tura

Wedlug kalendarza zostalo mi 95 dni ciazy. W szafie pustki. Zadna bluzeczka nie pasuje na moj wielki brzuch, pora wybrac sie na trzecia (juz) ture zakupow ciazowych. Doszlam do wniosku, ze jeszcze sie oplaca – troche dni jeszcze mi zostalo, po drodze swieta i inne mile okazje, a z doswiadczenia wiem, ze nie ma nic gorszego niz brak ciuchow w ciazy i paskudne samopoczucie z tego powodu. Tak wiec, zaraz po feriach (by miec mniej „ogonkow” w sklepach) wybieram sie dokupic kilka rzeczy.