Odwiedzil nas wojek Krzysiu!

Co to byl za weekend! Odwiedzil nas wojek Krzysiu, ukochany wojek naszych dzieci... Najpierw bylo czekanie, odliczanie dni, a potem godzin, potem masa atrakcji i zbyt szybko mijajacy czas. Zrobilo sie bardzo swiatecznie (choc dopiero koniec listopada), wojek zaprosil nas wszystkich na piekny wystep Disney on Ice (zdjec kilka ponizej), przywiozl fantastyczne prezenty (wszystkie trafione w … Czytaj dalej Odwiedzil nas wojek Krzysiu!

Ciazowe dziwactwa i chetki – odjazd

Czas to specyficzny, zachcianki tym bardziej. Nie mam ochoty na ogorki kiszone ani na lody o polnocy - to byloby zbyt BANALNE. Z ciazowych chetek najbardziej odjechane sa dwie. Pierwsza z nich to absolutna milosc do zapachu benzyny. Uwielbiam, kocham, przepadam! Tankowanie auta to obecnie moja ukochana czynnosc - moglabym codziennie lac do pelna. Drugi … Czytaj dalej Ciazowe dziwactwa i chetki – odjazd

***

Tydzien minal blyskawicznie. Grzes i dzieci wyszli na caly dzien do parku. Obiadu dzis nie robie, mam wiec mnostwo czasu, by nadrobic zaleglosci blogowe, rozrywkowe, ksiazkowo - gazetowe. Snuje sie przez caly dzien w pidzamie, popijam herbatke mietowa, skubie migdaly (to jako profilaktyka zgagowa) i delektuje cisza, o ktora obecnie, przy rozgadanym Romku bardzo trudno. Za … Czytaj dalej ***

Piekny listopadowy weekend

    Swietny, sloneczny, rodzinny weekend za nami. Sobota na swiezym powietrzu, Romek uczyl sie jezdzic na hulajnodze. Niedziela na basenie, zabawa na calego, dziewczyny pieknie cwicza plywanie -  odwazne, smiale, wesole. Nawet dla mnie jest to swietna forma ruchu - w koncu rozmiarami przypominam wieloryba, wiec czuje sie w wodzie swietnie 😉

Fotki wakacyjne z Polski

Piekne, sloneczne zdjecia na listopad. Na przekor szarym chmurom, deszczom i wiatrom codziennym. Pierwsze zdjecie przedstawia nasze dzieci "plywajace" w jeziorze Bagry. Drugie lubie bardzo, bo to jedna z niewielu fotek z prababcia Aniela (mama mojej mamy). Emilka i Ninka trzymaja w rekach moje stare zabawki z dziecinstwa.

I po feriach

To byly pierwsze ferie od ponad roku, ktore spedzilismy w Sheffield. Zawsze udawalo sie nam wyjechac, teraz nawet nie probowalismy ze wzgledu na moje srednie samopoczucie. Myslalam, ze bedzie trudniej zorganizowac dzieciom tyle wolnych dni, a bylo bardzo milo i czasu nawet zabraklo na wszystko co zamierzalam zrobic. Fajne mam dzieci! Oprocz tego, ze je kocham, to … Czytaj dalej I po feriach

Trzecia tura

Wedlug kalendarza zostalo mi 95 dni ciazy. W szafie pustki. Zadna bluzeczka nie pasuje na moj wielki brzuch, pora wybrac sie na trzecia (juz) ture zakupow ciazowych. Doszlam do wniosku, ze jeszcze sie oplaca - troche dni jeszcze mi zostalo, po drodze swieta i inne mile okazje, a z doswiadczenia wiem, ze nie ma nic … Czytaj dalej Trzecia tura