Muzeum

Siedzimy w ogrodzie, popijamy herbate, jemy domowe drozdzowki serowe. Dziewczynki bawia sie "w muzeum". Ninka jest kustoszem. Podchodzi do nas, wskazuje palcem i mowi do Emilki:-A tak dawno temu wygladali ludzie.

Reinkarnacja?

Ninka daje mi swoj pierscionek:-Masz, mozesz go nosic.-Ale zobacz, on jest na mnie za maly...-To mozesz go nosic, jak bedziesz mala.-Ninko, ja juz nie bede mala. Ja juz bylam mala.-Bedziesz! Jak bedziesz NASTEPNYM razem, to bedziesz najpierw mala.A Emi dodala grobowym glosem:-Nina, nie bedzie nastepnego razu!