Poczatek ferii… bardzo dobry poczatek!

Wczoraj w prawdziwie letnim nastroju i temperaturze rozpoczely sie tygodniowe ferie. Najpierw byly nowe letnie sukienki, kapelusiki i okulary przeciwsloneczne dla dziewczynek, potem wycieczka do klubu polskiego, lody, happy meal (zabawka najwazniejsza, mniejsza z jedzeniem - oto dewiza naszych dzieci, calkiem zreszta nieglupia...), a wreszcie zabawy w ogrodzie uwiecznione na zdjeciach.Pozyczylismy wczoraj mate dla Romka. … Czytaj dalej Poczatek ferii… bardzo dobry poczatek!

Polski dzien w szkole

U Emilki w szkole trwa "tydzien jezykow obcych", w ramach ktorego poniedzialek nalezal do Polski. Przygotowalismy dla dzieci cala mase ciekawostek o Polsce: Grzes spedzil w szkole 3 godziny dajac "wyklady" na temat smoka wawelskiego, Emisia zaprezentowala stroj krakowski, byly ksiazeczki polskie, nauka liczenia do pieciu, powtarzanie "w szczebrzeszynie chrzaszcz brzmi w trzcinie", zajadanie sie … Czytaj dalej Polski dzien w szkole

Prawdziwe upaly

Jest pieknie, cieplo, slonecznie, bezchmurnie, sucho. Zyc sie chce: wstawac o 6 rano i w ogrodzie przy porannej kawce, w ciszy (dzieci spia!) delektowac rozpoczynajacym sie dniem i gazeta. Jest wakacyjnie i tak jak lubie najbardziej.Jak mnie sie marzy, by bylo tak zawsze...

Pierwszy usmiech Romana jest dla…

Tata oglosil konkurs na pierwszy usmiech Romka. Ten, do kogo sie Roman pierwszy usmiechnie (badz tez kto pierwszy rozsmieszy Romana) wygrywa. Pogloski o pierwszym usmiechu Romka chodzily juz po naszym domu od pewnego czasu. Grzes widzial najprawdziwszy usmiech najmlodszego w dniu swoich urodzin (25 kwietnia), Emi i Nina informuja co chwila, ze wlasnie Romus sie … Czytaj dalej Pierwszy usmiech Romana jest dla…