Lutowy spacer

Mimo zimniska straszliwego wybralysmy sie dzis z samego rana do ogrodu botanicznego. Wypatrzylysmy w blocie pierwsze przebisniegi. Poszukiwalysmy rowniez wiewiorek. Na widok orzeszkow ziemnych zbieglo sie stadko skladajace sie z 5 sztuk. Ninka poczatkowo niechetnie dzielila sie smakowita przekaska. Potem nadlecialo stado golebi, ktore... ...troche wystraszyly swa nachalnoscia Ninulke.Na koncu bylo juz zgodne dzielenie sie … Czytaj dalej Lutowy spacer