Wozek dla Romka juz jest!

Wczoraj tata odebral wozek ze sklepu. Caly wieczor mielismy zabawe - najpierw skladanie, w roznych wersjach pogodowych i wiekowych (dla noworodka i starszaka, na slonce i deszcz), a potem dziewczyny sprawdzaly, czy rodzice dziadostwa bratu nie kupili. Jak widac test wytrzymalosciowy wozek zniosl doskonale - najpierw 13 kg Niny, potem 18 Emilki. Siostry chorem orzekly … Czytaj dalej Wozek dla Romka juz jest!

2010

Tyle sie zaleglosci nazbieralo, ze trudno to wszystko ogarnac i sensownie spisac. Ostatnie dni grudnia obfitowaly w mnostwo wydarzen i wrazen. Czasu na pisanie niby tez bylo troche, ale ze dziadek nalezy do pokolenia telewizyjnego i za kazdym razem, gdy wlaczalam komputer siadal za mna i bezceremonialnie patrzyl mi w ekran, wiec pisac bloga nie … Czytaj dalej 2010