Grubi bedziemy

Jesien czasem piekna, sloneczna, zloto - zielona, czasem deszczowa i wietrzna, z calym arsenalem atrakcji, w tym rowniez corocznymi chorobami. Jesienne katary i pokaslywania staja sie juz chyba tradycja pazdziernikowo - listopadowa. Wiec nadal chorujemy i zarazamy sie nawzajem. Emi dostala drugi antybiotyk na ucho i po kilku dniach w przedszkolu wrocila na zwolnienie. Nina … Czytaj dalej Grubi bedziemy

Ciagle cieplo!

Weekend byl bardzo cieply i sloneczny. Spacerowalismy troche po miescie, troche po wielkim parku, ktory (wstyd sie przyznac) odkrylismy dopiero teraz. Bylo pieknie, jesiennie, slonecznie. Przy okazji wyjasnilo sie skad Nina ma problemy zoladkowe - to mleko ja uczula. Po odstawieniu wszystkiego co od krowy pochodzi poczula sie znow wysmienicie. Tak wiec do szpitala na … Czytaj dalej Ciagle cieplo!

Dom

Widzielismy ten dom. To jest TEN dom! Jesli przejdzie nam kolo nosa, to dlugo bede go odchorowywac. Jest dokladnie taki, jaki ma byc, spelnia nasze wymagania w 100% procentach, zaspokaja nasze potrzeby idealnie. A precyzyjniej: dom jest z lat 50tych, w cegle, z cudacznym wygladem i ogrodkiem 3, a moze nawet 4 razy wiekszym od … Czytaj dalej Dom

O wszystkim

Babcia przyslala odnalezione zdjecia z pobytu w Krakowie, wiec dzis archiwalnie: Ptaszyska karmilismy oczywiscie: Emi rozanielona w grodzie smoka: Dziadek Jurek gra Emilce: No i my, 8 lat pozniej, a na obrazie 8 lat wczesniej:Poza tym:wyniki badan Niny nic nie wykazaly. Mialam nadzieje, ze jej problemy brzuszkowe okaza sie byc spowodowane jakas bakteria, ktora sie … Czytaj dalej O wszystkim