Gwiazdy nie tancza na lodzie

Spoznilimy sie nieco na lodowisko, ktore - podobnie jak wszystkie niedzielne atrakcje w Sheffield - czynne bylo do 16tej. Zdazylismy jedynie wejsc na kilkanascie minut i poogladac mecz hokejowy kobiet. Obiecalam Emi, ze nastepnego dnia z rana my rowniez wybierzemy sie na slizgawke.I wszystko bylo pieknie i cudownie sie zapowiadalo. Mileczka przez caly wieczor opowiadala, … Czytaj dalej Gwiazdy nie tancza na lodzie

Syrop z cebuli

Pochorowalismy sie troche. Tym razem lancuch zakazenia przebiegal nastepujaco:Emi->Nina->Mama.Pojawila sie w naszym domu zmora z Mamy dziecinstwa: syrop z cebuli. Najpaskudniejsze smierdzace ohydztwo, jakie czlowiek wymyslil.O dziwo Emi wcale tak nie uwaza i z ochota wypija kazda porcje lekarstwa. Jeszcze wieksze zdziwienie budzi fakt, ze owa mikstura dziala!Aby uprzyjemnic nieco chorowanie, Tata urzadza dzieciom codzienne … Czytaj dalej Syrop z cebuli

Lato wszedzie

Rzadko sie w domu pojawiamy, calymi dniami na swiezym powietrzu przesiadujemy. Weekend ciekawszy od tygodnia, bo mozna cala Rodzina sie gdzies wybrac. Owo gdzies przypadlo tym razem na lasy. Najpierw tuz obok nas, potem nieco dalej, w Derbyshire. Pisania jest niewiele: slonce, piekna przyroda, cieplo, trawa pachnaca, piknik, ptaki rozwrzeszczane, jeziorko na chwile.Tempo rozwoju dziewczyn … Czytaj dalej Lato wszedzie

Gdzie jest Nemo?

Albo lepiej: ktory z tych kolesi to Nemo? Zagadke ta probowalismy rozwiklac w pierwszy dzien dlugiego weekendu odwiedzajac w Chester ogromne akwarium. Istnieje okreslenie "delfinarium", ale zupelnie nie pasuje do tego miejsca, bo zamiast delfinow ogladnac mozna bylo rekiny. Ktore to zreszta sa ulubiencami Emilki. Zarazona przez Tate bakcylem nurkowania i miloscia do swiata podwodnego … Czytaj dalej Gdzie jest Nemo?