Nina – jeszcze niemowle

W ostatnim tygodniu swego okresu niemowlecego Nina zajeta jest cwiczeniem poruszania sie o wlasnych nogach. Niestrudzenie przemieszcza sie pomiedzy pokojem a kuchnia oraz dalszymi zakamarkami naszego domu. Jak widac na zdjeciu powyzej, mine ma przy tym skupiona i powazna, co swiadczy o wielkim zaangazowaniu. Pomaga sobie rekami wyciagnietymi do przodu lub do gory. Rownowage lapie rowniez w inny sposob – trzymajac COKOLWIEK w rece. Daje jej to zludne (ale jakze przyjemne) poczucie asekuracji i wsparcia na wypadek ewentualnego zachwiania postawy. I, podobnie do placebo – dziala!

Ninka nauczyla sie rowniez samodzielnie pic. Butelka musi byc mala i lekka, bo przeciez to nie lada wysilek dla dziecka trzymac rece uniesione wysoko do gory przez dluzszy czas. No, ale jak juz sie cos takiego potrafi, to jest sie chyba duzym dzieckiem.

Drugi dzien swiat minal nam w przemilej atmosferze. Pominelismy element tradycji, jakim jest lanie wody i nie wspominalismy dzieciom o smingusie, przewidujac wielkie problemy z uspokojeniem rozwrzeszczanej i rozbawionej dzieciarni. Moze innym razem, pewnie w cieplejsze swieta i gdy dzieci SAME beda sie mogly przebrac w suche ubrania. Teraz za takie atrakcje dziekujemy!