Elementarz

Mama, wyczytawszy wszystkie ksiazki przywiezione i doslane z Polski paczkami, zapisala sie do tutejszej biblioteki. Przy okazji postanowila wypozyczyc jakas pozycje dla starszej corki. I dlugo szukac na polkach nie musiala. W calkiem eksponowanym miejscu biblioteki publicznej w Sheffield (bylo nie bylo niezlego zadupia w UK!) natknela sie na taka oto pozycje:Ha! Ktoz by pomyslal! … Czytaj dalej Elementarz

Nina – jeszcze niemowle

W ostatnim tygodniu swego okresu niemowlecego Nina zajeta jest cwiczeniem poruszania sie o wlasnych nogach. Niestrudzenie przemieszcza sie pomiedzy pokojem a kuchnia oraz dalszymi zakamarkami naszego domu. Jak widac na zdjeciu powyzej, mine ma przy tym skupiona i powazna, co swiadczy o wielkim zaangazowaniu. Pomaga sobie rekami wyciagnietymi do przodu lub do gory. Rownowage lapie … Czytaj dalej Nina – jeszcze niemowle

Bure jaja, pomylone swieta i…

Pisanki w tym roku w tonacjach wyjatkowo szaro - burych. Kolorystyka barw brudnych i ziemistych zdominowala malowane jaja. Tematyka rowniez nie nawiazywala do motywow tradycyjnie kojarzacych sie z Wielkanoca - zadnych tam kurczaczkow, jajeczek, zajaczkow, barankow - ma byc nowoczesnie i sponatanicznie. Nic wiec dziwnego, ze koszyczek do swiecenia wygladal jak wygladal... Nie dosc wspomniec, … Czytaj dalej Bure jaja, pomylone swieta i…

Warte odnotowania

Tak, zasluguje to na osobnego posta: dzisiaj zaswiecilo z rana slonce i taki oto, radosny i jasny widok rozposciral sie z moich okien! Wiosna wielkimi krokami nadchodzi!W chwili obecnej znow jest ciemno i chmurzasto, moze nawet spadnie deszcz, tak wiec tym bardziej nalezy cieszyc sie chwila i podziwiac sloneczne godziny!

Sportowy weekend

Z wyjazdu do Polski pozostalo mi niemile wrazenie wszechograniajacego pesymizmu dotyczacego pogody. Ledwo chmurka zaslonila niebo, a juz sypalo sie zewszad utyskiwanie na aure. Proponuje wszystkim rozzalonym faktem, ze Polska Hiszpania nie jest pocieszyc sie zdjeciem powyzej - oto srodek dnia, okolo godziny 14tej. Obiektyw w aparacie byl czysty, aparat moze nie pierwszej klasy, ale … Czytaj dalej Sportowy weekend

Krakow

Ostatnie dni spedzilismy w Krakowie. Tata zostal w Anglii, a Mama (sama!!!) wybrala sie z dwojka malenkich dzieci w podroz samolotem do Polski. Celowo podkreslam dramatyzm owego wyczynu uzywajac slow "sama" i "malenkich dzieci", gdyz jest to wyczyn nielada - dwie wielkie walizy, dwa bagaze podreczne, jedno dziesieciokilowe dziecko na rekach, drugie za reke, wokol … Czytaj dalej Krakow